• O tym, że nie zostaną matkami, zdecydowały po morderczej walce. Po latach wyczerpujących starań, nieudanych inseminacjach i bolesnych próbach in vitro. Po poronieniach, indukowanych porodach i cichych pogrzebach. Ta decyzja jak stop-klatka zatrzymała je w biegu, zaskoczyła przy kuchennym stole, podczas podróży albo na stole operacyjnym…

    42 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Wachlarz możliwości, jakie ma przed sobą mieszkaniec Niemiec, jest ogromny. Życie w wolnym związku, jego rejestracja czy w końcu decyzja o dzieciach jest, o czym czasem zapominamy w Polsce, kwestią indywidualną. Od dawna odzwyczaiłam się od zakładania czegokolwiek z góry – Marcus, sprawiający wrażenie niedostępnego i aroganckiego, może prywatnie okazać się ojcem samotnie wychowującym dziecko, śliczna i kobieca Laura lesbijką, a drobniutka Gabi mamą bandy czworga. Pytanie o plany prokreacyjne Cindy z biurka obok byłoby dużym nietaktem. I tak częściej usłyszysz pytanie, jaką pracę wykonujesz i ile wynosi czynsz za twoje mieszkanie, niż o twoje życie prywatne.

    26 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Temat „bezdzietnice u ginekologa” nie wziął się z powietrza. Wbrew sugestiom fejsbukowych sceptyków, nie wyssałam go z palca ani nie wysnułam z miejskich legend. Podpowiedział mi go gorliwy sufler o ksywce Życie, a ja po prostu nadstawiłam ucha. Często zmieniam ginekologów i przez ostatnie ćwierć wieku zrobiłam na tym polu solidne rozpoznanie bojem, ale o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami gabinetów lekarskich, postanowiłam napisać dopiero wtedy, gdy upewniłam się, że moje nieciekawe przygody to coś więcej niż pech. Większość z nas przynajmniej raz w życiu wyszła od ginekologa wściekła lub zawstydzona.

    33 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • 1 sierpnia obchodziliśmy International Childfree Day. W Polsce ta data obudowana jest zupełnie innymi skojarzeniami, więc gdybyśmy chcieli nadać świętu bezdzietnych odpowiedni rys i celebrę, trzeba by przede wszystkim zmienić datę. Jednak nawet w taki dzień można się skrzyknąć i pogadać o życiu. I właśnie taki cel przyświecał naszemu drugiemu spotkaniu pod szyldem Bezdzietnik Day.

    16 Facebook Twitter Google + Pinterest
  • Choć piszę właśnie post „jasnowidzący”, nie jestem wróżką ani jasnowidzem. Nie mam szklanej kuli, a z fusów po kawie potrafię wyczytać tylko zapowiedź kolejnej filiżanki parzonego „po turecku” szatana. Nie wiem nawet, jaką pointą zakończę ten tekst, skąd więc miałabym wiedzieć, jak spointuję swoje życie? Takie łypanie w przyszłość wydaje się aroganckie i jałowe, a jednak wszyscy ulegamy tej pokusie. Chcemy wiedzieć, czy dziś podjęte decyzje zaprocentują w przyszłości. Czy będzie z nich zysk, czy strata? Żal czy satysfakcja?

    33 Facebook Twitter Google + Pinterest